PARAFIA POŻEGNAŁA SWOJEGO UKOCHANEGO DUSZPASTERZA

Był dobrym człowiekiem … to słowo najczęściej padało podczas okolicznościowych przemówień pożegnalnych na pogrzebie śp. ks. Juliana Osmoli, wieloletniego proboszcza parafii św. Marcina w Gnojniku.


W 1967 roku ówczesny biskup ordynariusz posłał do pracy duszpasterskiej w Gnojniku młodego księdza, który najpierw pełnił posługę wikariusza, potem wikariusza adiutora, a następnie objął urząd proboszcza parafii. Od tamtej pory upłynęło już pół wieku i … ks. Julian pozostał tutaj do końca swojego ziemskiego życia.

Ks. Julian Osmola był człowiekiem skromnym, a zarazem bardzo pracowitym. Nie pozostawił po sobie dorobku materialnego, ale Jego duchowy posag przewyższa wszelkie wartości. Jego uśmiechnięta i pochylona postać na stałe wpisała się w krajobraz wsi i parafii, której ścieżki przez blisko 50 lat przemierzał pieszo …

Mszę świętą pogrzebową koncelebrowało 50-ciu kapłanów plus główny celebrans ks. bp Stanisław Salaterski. Można powiedzieć, że każdy z księży odprawił ofiarę dziękczynną za jeden rok pracy i pobytu ks. Juliana w Gnojniku. To bardzo wymowny zbieg okoliczności.

Nie sposób znaleźć słowa, które w pełni odzwierciedlały by postać Tego skromnego Kapłana. Na jednym ze slajdów pojawił się taki oto tekst: Kto drugi tak jak Ty ? bez świata oklasków zgodzi się iść taką drogą ? Te słowa odnosiły się do Jego skromnej życiowej drogi, którą rozpoczął po II-giej wojnie światowej w swoim rodzinnym Wojsławiu k. Mielca, a zakończył w poświęconej ziemi, mogiły gnojnickiego cmentarza … Ziemi, którą szanował bo przez 50 lat Jego matką była i przez 50 lat Go żywiła (mb).